Kai Tracid - Contemplate (The Reason You Exist)

trance/hardtrance/acid | Epic/TracidTraxxx | 2003

Powrót do Albumy/Kompilacje

Kai Tracid - Contemplate (The Reason You Exist)

Postprzez Vidia 28 lip 2009, 12:32

Now follow me freely
as I lead you to
my own reality.


KAI TRACID - CONTEMPLATE

Dla mnie piękny jest ten album, dlatego postanowiłam o nim napisać.
CONTEMPLATE, wydany w r. 2003. Dopiero po przesłuchaniu albumu dowiedziałam się, z którego roku pochodzi. Zdziwiłam się. Słuchając wydawało mi się, że te utwory powstały kilka lat wcześniej. Być może tak było, pewnie wiele spośród utworów powstało dużo wcześniej.
Myślę, że ten album nie każdemu ma szansę się spodobać. Trzeba lubić takie brzmienia - dość charakterystyczne dla Tracida. Niektórych mogą nudzić, może przeszkadzać ich wtórność, powtarzalność. Ja je lubię, więc jestem wręcz zadowolona, jak jest ich sporo.
Nie uważam tego albumu za wybitny, genialny, na 10/10. Jest w nim jednak coś, czego nie umiem dokładnie określić - coś, co sprawiło, że nie skończyło się u mnie na jednokrotnym odsłuchu. Że chce mi się co jakiś czas do tego albumu wrócić. Coś, co mnie przyciąga, co mi się podoba. Na pewno przyczyniają się do tego ‘tracidowe’ brzmienia, które bardzo lubię - nie tylko u KT. Wszystkie utwory ułożone po kolei w nieprzypadkowy sposób (często na albumach spotykam się właśnie z przypadkowym ułożeniem) tworzą pewną przemyślaną całość. Mają klimat i pewną wymowę zarówno jako samodzielne utwory, jak i jako całość.
Bardzo lubię, wręcz uwielbiam okładkę:
Obrazek

1) Welcome.
Ciekawe wprowadzenie. Pamiętam swoje lekkie zaskoczenie przy pierwszym słuchaniu;] Podoba mi się dopasowanie tekstu (złożonego w dużej części z tytułów i tekstów utworów Kaia) i tła muzycznego. Tło bardzo fajne.
2) Express your hidden passion.
Kai ma zazwyczaj proste, nieskomplikowane kompozycje i m.in. za to go lubię. Sprawa ‘prostoty’ w muzyce czy w ogóle w sztuce jest dla mnie skomplikowana, złożona:P Prostota jest skomplikowana - paradoks;) Jeszcze z tym się do końca nie uporałam, choć sporo na ten temat myślałam. Zdarza się, że co dla jednego jest szlachetną prostotą, dla drugiego jest banałem. Nie potrafię wytyczyć granicy. Może trzeba się superdobrze znać na muzyce/sztuce, żeby wyznaczyć miejsce, punkt, na którym kończy się szlachetność, wysmakowanie, a zaczyna banał. Ja się zatem tego nie podejmuję. Ocena prostota szlachetna/banał jest w dużej mierze subiektywna. Odwołuje się do naszego poczucia piękna, a to już jest wybitnie indywidualne. Dlatego napiszę ze swojego punktu widzenia. Utwory Kaia bywają proste, nawet bardzo. Niekiedy składają się z niewielu warstw, brzmień, dźwięków. Jestem jednak zdania, że piękno, poziom, wartość utworu nie zależy od ilości dźwięków go tworzących. Czasami Jeden krótki dźwięk odpowiednio użyty może wywołać większe napięcie, większe wrażenie niż kilka dźwięków naraz. U Kaia występują proste melodie. Lubię jego oszczędność, nienatarczywość. Dzięki m.in. temu udaje mu się tworzyć szczególny klimat. W EYHP podoba mi się praktyczne każdy dźwięk, podkład, hardtransowa barwa melodii. Express your hidden passion, here and now.
3) Follow me freely. Ładna, delikatna melodia, która wchodzi już na początku. 2.05 - niesamowity moment. Wchodzą nowe dźwięki, prosty motyw a jednak jest w nim coś niezwykłego. Właściwie nie wiem do końca, co i dlaczego robi ze mną ten album;p 3.50 - typowe transowe dźwięki... uwielbiam takie. Niby prawie nic się nie dzieje w tym utworze, a jak się wsłuchać mocniej - to cały czas. Bardzo ładna, lekko może melancholijna kompozycja.
4) 4 just 1 day (Energy mix).
To większość zna. Mocne , długie (ośmiominutowe), hardtransowe uderzenie. Potężna stopa. Pamiętam, jak za pierwszym przesłuchaniem nie dotarł do mnie ten utwór;] Potem się przekonałam, nastąpiło to szybko. Kolejna sprawa - teksty. Niektórzy się z nich śmiali - że są banalne, pseudofilozoficzne. Ja nie podejmuje się oceny. Staram się wsłuchiwać w nie, odnosić je do warstwy muzycznej. Wiele fragmentów do mnie trafia i wcale nie wydają mi się takie głupie. Teksty tego rodzaju nieczęsto słyszę w muzyce elektronicznej, jeszcze rzadziej w transie. Próby oddziałania nie tylko muzyką, ale często też tekstami, wychodziły Kaiowi różnie. Jest to jednak coś ciekawego, innego i przez to dla mnie pozytywnego. Dla mnie ten utwór na przestrzeni paru przesłuchań stal się czymś wyjątkowym. Za kolejnymi przesłuchaniami to się tylko potwierdzało i potwierdza. W środku pianino z prostą, ale zapadającą w pamięć melodią. Tekst zaś jest jednym z moich ulubionych i bliskich mi:
For just one day
I wanna break all regulations,
Because we all go the same way,
and we all pass the same stations.
For just one day
I wanna feel totally free,
no responsibilities, just everything is okay.
No desires, just surviving is the key.
For just one day
I wanna ignore our senseless fate,
Colours are victorious over the grey,
stop to get controlled by the state.
For just one day
I wanna forget the value of money and gold,
I wanna live life my way,
and loose my inhibition threshold.

5) Far beyond your wildest imagination.
Podoba mi się od pierwszych nut. Jak by nie patrzeć, każdy utwór wnosi coś innego, zawiera koncept. Po 1 minucie wchodzi melodia, która połączona w dalszej części z basem powoduje u mnie lekki dreszcz. Nie ma tu wielu dźwięków, przez co mogę odpowiednio docenić piękno każdego. Sisiek kiedyś mówił, że lubi, jak jest wiele dźwięków naraz - właśnie ja niekoniecznie;) Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że przez cały album jest tu opowiadana jakaś historia - faktycznie jakby Kai prowadził nas przez jego ‘own reality’. Ja się w tej podróży świetnie czuję.
6) Drift deep into your own thoughts.
Melodia, na której opiera się kompozycja, stopniowo, nieśpiesznie się wyłania i kształtuje. Potem prowadzona jest aż do końca przez cały utwór. Dużo tu ‘kwasowych’ brzmień. Ta propozycja mogłaby być IMO nieco bardziej urozmaicona. Do końca do mnie nie przemawia, tak jakby troszkę zabrakło pomysłu na wykończenie. Mogłabym mu pomóc xP W tle pojawiają się dźwięki podobne do tych zawartych w Binary Finary - 1999 (Kay Cee). Mniej więcej w drugiej poł. lat 90. były one często używane.
7) I don’t want to live forever.
I don't want to live forever
the world keeps changing
I stay the same

Ładny, urzekający mnie, stłumiony bas. Pierwszy wokal damski. (Nie licząc pani mówiącej w EYHP.) Tytuł od razu mi się spodobał - zgadza się z moim poglądem;p Subtelna melodia, delikatne tło...
8) Pure acid.
Przyszedł czas na perełkę. PA jako pierwszy usłyszałam z całego albumu, bo nie słuchałam wpierw po kolei (dopiero później). Spodobał mi się na tyle, że miałam prosić o podpis pod nickiem na forum ‘Pure acid’ ;] No i puszczałam go Siśkowi w autobusie linii 523 :p Po łagodnej kompozycji mocniejsze walnięcie. Stopniowo się rozwija, Kai bardzo fajnie rozwija utwory, dawkuje napięcie. Lubię takie acidowe brzmienia, twardą stopę, zdecydowane, niemal techniczne dźwięki. W środku powtarzający się, pokręcony motyw. Trzeba lubić takie brzmienia, powtórzę - w przeciwnym razie chyba może być nieco nudno.. Albo tą oszczędnością środków wyrazu się delektujesz, albo ona ci nie wystarcza, przeszkadza, nie odpowiada.
9) Running through your veins.
Od początku jeszcze inne, mroczne dźwięki, fajny bas. Motyw z dołu przejmuje też góra. Klimat niepokoju, niepewności, może jakiegoś niebezpieczeństwa. Dla mnie mimo to trochę ‘niezupełny’ jest ten track.
10) Contemplate the reason you exist.
I na koniec też coś znanego. Tę melodię nauczę się grać oburącz na pianinie:P
Sam album kończy się bardzo dziwnie, nietypowo. W każdym razie: http://www.tracid.de ;-))
Takiego klimatu/nastroju, pieczołowitości, poukładania, dokładności przemyślenia próżno szukać w pewnie większej części dzisiejszych albumów. Kai jest zdecydowanie jednym z moich najukochańszych producentów ever. Martwi mnie bardzo, że od dłuższego czasu po absolutnie genialnych Inflator, Aural Border, Depressive Mood nic nie wydaje:( i nic nie wiem co u niego. Niecierpliwie czekam na jakąś bytność, aktualności na stronie, imprezy, nowe wydawnictwa.
Ostatnio edytowano 19 sie 2009, 11:36 przez Vidia, łącznie edytowano 2 razy
Vidia
Die Sehnsucht.
 
Skąd: Mazowsze

Re: Kai Tracid - Contemplate (The Reason You Exist)

Postprzez peterhol9 28 lip 2009, 13:22

dam reckę za kilka chwil. A jest co opisywać, jest :)
I LOVE RUSSIAN AND GREEK PROGRESSIVE

Obrazek
Avatar użytkownika
peterhol9
yoma
 
Wiek: 32
Skąd: Tomaszów Lubelski/Lublin

Re: Kai Tracid - Contemplate (The Reason You Exist)

Postprzez peterhol9 28 lip 2009, 14:16

pierwsza uwaga na wstępie...
Vidiad napisał(a):Niektórych mogą nudzić, może przeszkadzać ich wtórność, powtarzalność. Ja je lubię, więc jestem wręcz zadowolona, jak jest ich sporo.

... Jest w nim jednak coś, czego nie umiem dokładnie określić - coś, co sprawiło, że nie skończyło się u mnie na jednokrotnym odsłuchu. Że chce mi się co jakiś czas do tego albumu wrócić. Coś, co mnie przyciąga, co mi się podoba. Na pewno przyczyniają się do tego ‘tracidowe’ brzmienia, które bardzo lubię - nie tylko u KT.

...

2) Express your hidden passion.
Sprawa ‘prostoty’ w muzyce czy w ogóle w sztuce jest dla mnie skomplikowana, złożona:P Prostota jest skomplikowana - paradoks;) Jeszcze z tym się do końca nie uporałam, choć sporo na ten temat myślałam. Zdarza się, że co dla jednego jest szlachetną prostotą, dla drugiego jest banałem. Nie potrafię wytyczyć granicy. Może trzeba się superdobrze znać na muzyce/sztuce, żeby wyznaczyć miejsce, punkt, na którym kończy się szlachetność, wysmakowanie, a zaczyna banał. Ja się zatem tego nie podejmuję. Ocena prostota szlachetna/banał jest w dużej mierze subiektywna. Odwołuje się do naszego poczucia piękna, a to już jest wybitnie indywidualne. Dlatego napiszę ze swojego punktu widzenia. Utwory Kaia bywają proste, nawet bardzo. Niekiedy składają się z niewielu warstw, brzmień, dźwięków. Jestem jednak zdania, że piękno, poziom, wartość utworu nie zależy od ilości dźwięków go tworzących. Czasami Jeden krótki dźwięk odpowiednio użyty może wywołać większe napięcie, większe wrażenie niż kilka dźwięków naraz. U Kaia występują proste melodie. Lubię jego oszczędność, nienatarczywość. Dzięki m.in. temu udaje mu się tworzyć szczególny klimat. W EYHP podoba mi się praktyczne każdy dźwięk, podkład, hardtransowa barwa melodii. Express your hidden passion, here and now.

...Staram się wsłuchiwać w nie, odnosić je do warstwy muzycznej. Wiele fragmentów do mnie trafia i wcale nie wydają mi się takie głupie. Teksty tego rodzaju nieczęsto słyszę w muzyce elektronicznej, jeszcze rzadziej w transie. Próby oddziałania nie tylko muzyką, ale często też tekstami, wychodziły Kaiowi różnie. Jest to jednak coś ciekawego, innego i przez to dla mnie pozytywnego. Dla mnie ten utwór na przestrzeni paru przesłuchań stal się czymś wyjątkowym. Za kolejnymi przesłuchaniami to się tylko potwierdzało i potwierdza. W środku pianino z prostą, ale zapadającą w pamięć melodią. Tekst zaś jest jednym z moich ulubionych i bliskich mi:
używasz cudownego języka pisząc to. To co piszesz ubrane jest w piękne słowa i co największe ma pewną sensowną treść, która zapewne wyraża stan Twojego ducha. U mnie za to masz dużego plusa.

Co do albumu to ..bardzo trudno mi o nim mówić. Trudno, bo w moim przypadku twórczość Kaia najlepiej ując w stanach emocjonalnych, nieopisywalnych za pomocą słów. Nie ma takiego jednego wyrazu który jasno spracezowałby na czym polega piękno zarówno Contemplate, Trance & Acid czy Skywalkera. Prawda, Kai robił od zawsze proste dźwięki, ale czy to właśnie nie w prostocie leży piękno? Robił proste teksty, pseudofilozoficzne? Ale czy w nich nie objawiała się prawda? Niech posłuży za przykład Suicide czy 4just1day. One właśnie mówią o pewnych stanach wewnętrznych, w bardzo prostych słowach opisują rzeczywistość, pewne problemy, które były, są i będą rozważane przez filozofów. Może nie dotyczą one zagadnień czysto epistemologicznych, metafizycznych, związanych z logiką formalną itp, ale dotyczą z kolei tego co można byłoby nazwać filozofią życia codziennego (albo idąc za P. Sztompką czy A Schutzem nawet socjologii życia codziennego). Czy otaczająca rzeczywistość nie jest tematem rozważań wielkich filozofów ? Niczym innym tak tym właśnie jest krótki tekst ubrany w piękną muzykę stanowiące składniki numeru, który zwie się (i jest jednym z moich osobistych kawałków wszech czasów, a mianowicie..) I don't want to live for ever. Racją jest jednak, że trzeba się trochę znać, trzeba poczuć muzykę jaka zwie się trance, ażeby zrozumieć przesłanie.. Może nie przesłanie, ale sens tego co Kai MacDonald chce wyrazić.

Express your hiden passion - kolejny cudowny wałek.. Osobiście chciałbym go kiedyś usłyszeć na żywo (tak jak Ferry tayle - Revanche (Lumonosity anthem mix) ). Może kiedyś Gnomus się pokusi o wczepienie go do seta :D :D. To kolejny numer, który zawiera w sobie mówioną, nie śpiewaną prostą, zajebioście prosta prawdę życiową. Dlaczego go lubię? hmmm z racji mojej profesji (Can you express your hidden passion? Or do you live by social direction? Moving with the madding crowed, void of sense and self expression. Awaken from your paralyzing nightmare and transcend the boundaries to reality) ? Może i tak. A może dlatego, że po słowach nadchodzi stopa, bassline, energia które sprawiają, że wałek ma w sobie coś co rwie do ruchu. Sam nie wiem..

Far Beyond Your Wildest Imagination ---break!! znowu spokojnie, melodyjnie i pięknie. Nie ma nic lepszego niż zgaszone światło, blask diod na wieży i ten kawałek w głośnikach.

Drift deep into your own thoughts - nic innego jak remake do The quest - C sharp. Nigdy nie byłem zbytnim zwolennikiem coverów. Jednak nie mogę zaprzeczyć temu, że numer sam w sobie wywołuje we mnie ciary. Jest tutaj to, czego zabrakło w oryginale C sharp, pewien mrok, zwolnienie, wrzucenie w tło głównego motywu, tak, że na przemian gdy on przybliża się i oddala człowiek chce go złapać. Głupie może jest to co pisze, ale takie u mnie stany emocjonalne wywołuje..

Contemplate the reason you exist - za komentarz niech posłuży to co widać w oknie
http://www.youtube.com/watch?v=4cKOxZlgDdY

Nilka kawałków ominąłem, ale myślę, że nikt się nie obrazi :)

Kai Tracid to artysta przez duże A. Artysta, bo w przeciwieństwie do chociażby Michaela Jordana wiedział kiedy zejść z Main stage. Może Contemplate i to co napisałem będzie ganione przez takich ludzi, którzy bardziej się znają na muzyce niż ja, np Alex vel Indecent Noise, który z tego co pamiętam o niebo wyżej ceni Trance & Acid i gani Contemplate, niemniej album ten, jak i cały Kai zasługują na szacunek.
I LOVE RUSSIAN AND GREEK PROGRESSIVE

Obrazek
Avatar użytkownika
peterhol9
yoma
 
Wiek: 32
Skąd: Tomaszów Lubelski/Lublin

Re: Kai Tracid - Contemplate (The Reason You Exist)

Postprzez cinek 17 sie 2009, 15:07

Kai Tracid jest wielki. Szkoda, że mało go teraz widać i że odszedł od swojego wcześniejszego brzmienia. Bodajże ostatnim kawałkiem o jeszcze takim masywnym soundzie był świetny "Conscious". Ten album jak najbardziej bardzo dobry. Co do coverów. "Follow Me Freely" zostało stworzone na bazie Moby - 18 :)
Avatar użytkownika
cinek
 
Wiek: 31
Skąd: Braniewo

Re: Kai Tracid - Contemplate (The Reason You Exist)

Postprzez peterhol9 17 sie 2009, 15:43

cinek napisał(a):Co do coverów. "Follow Me Freely" zostało stworzone na bazie Moby - 18 :)
o właśnie..a może kojarzysz czy jego I don't want to live 4 ever jest..no właśnie, jego? :) Wydaje mi się, że to też wzięty z czegoś motyw :)
I LOVE RUSSIAN AND GREEK PROGRESSIVE

Obrazek
Avatar użytkownika
peterhol9
yoma
 
Wiek: 32
Skąd: Tomaszów Lubelski/Lublin

Re: Kai Tracid - Contemplate (The Reason You Exist)

Postprzez cinek 17 sie 2009, 18:37

Mi się wydaje, że to akurat jest jego choć pewności mieć nie mogę. Jakby nie było numer na pewno jest klasowy :)
Avatar użytkownika
cinek
 
Wiek: 31
Skąd: Braniewo


Powrót do Albumy/Kompilacje

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

cron